top of page
Blog: Blog2
Szukaj

CZEGO NAS UCZĄ WYSTĄPIENIA NA SALI SĄDOWEJ?

  • Zdjęcie autora: Karol Pietrzyk
    Karol Pietrzyk
  • 16 lip 2020
  • 2 minut(y) czytania


Jednym z najtrudniejszych wystąpień publicznych, jakie może się nam przydarzyć jest wystąpienie w sądzie. Oczywiście bardzo dużo zależy od tego, w jakim charakterze tam występujemy. Jednak, nawet jeśli nie jest to rola oskarżonego, atmosfera sali sądowej, powaga władzy sądowniczej i kwestie formalne typowe dla rozprawy sprawiają, że nikt nie czuje się tam zbyt pewnie.


Samo wystąpienie na sali sądowej jest doświadczeniem bardzo pouczającym. Sale, na których występowałem pozbawione były sprzętu nagłaśniającego, dlatego to ważne, żeby mówić odpowiednio głośno, wyraźnie i robić nieco dłuższe pauzy. Na pytania trzeba odpowiadać precyzyjnie i lepiej robić to w sposób zwięzły. Słownictwo, którego używamy musi licować z powagą sądu, więc dla większości z nas będzie to język bardziej formalny niż ten, którego używamy na co dzień. Jeśli nie jesteśmy absolutnie pewni, tego o czym mówimy, a sądowi chodzi o ustalenie faktów, nie powinniśmy zgadywać ani szacować, żeby nie narobić sobie niepotrzebnych kłopotów. Jeśli nie zostaliśmy wezwani w charakterze biegłego, powstrzymajmy się od opinii, bo one na ogół nie będą miały żadnego znaczenia.


Jeśli sprawa ma znaczenie dla społeczności lokalnej i w sali sądowej zgromadzona jest liczna publiczność, a sprawę relacjonują media, ciężar odpowiedzialność osoby zeznającej wzrasta. Świadomość tego, że sprawa jest powszechnie znana wywołuje pokusę oddziaływania naszymi wypowiedziami na opinię publiczną. Doświadczeni sędziowie są jednak wyczuleni na tego typu zachowania i dla dobra sprawy po prostu lepiej tego nie robić.

Wystąpienie w sądzie uczy pokory osoby, które na co dzień przemawiają publicznie, bo opanowane przez nie techniki perswazji, w sali sądowej po prostu nie mają większego znaczenia. Nasza wypowiedź musi też być nacechowana szacunkiem do instytucji, i zachowywać obowiązujące w niej formy, co dla wielu jest nie lada wyzwaniem.

Doświadczeni mówcy występujący przed sądem nie są w stanie zapanować nad sytuacją, tak jak w przypadku przemówienia wygłaszanego na jakiejś konferencji. Na pewno jednak można się nauczyć pewnego rodzaju dyscypliny myśli i wypowiedzi. Skupić się na faktach i zrezygnować z typowo oratorskich ozdobników, które zdecydowanie nie zjednają nam Wysokiego Sądu.




 
 
 

Komentarze


©2019 by KAROL PIETRZYK SZTUKA WYSTĄPIEŃ PUBLICZNYCH. Proudly created with Wix.com

bottom of page